
Blog
Zapisy z kochanego dzienniczka
Skąd bierze się pasja?
Czasami ktoś pyta mnie, kiedy zacząłem fotografować.
Nie potrafię odpowiedzieć jednym zdaniem.
Bo pasja rzadko zaczyna się od konkretnego dnia.
Najczęściej rodzi się z ciekawości.
Najpierw pojawia się zachwyt. Obrazem. Filmem. Zdjęciem znalezionym przypadkiem w książce albo w internecie.
Potem pojawia się pytanie:
„Jak ktoś to zrobił?”
A zaraz po nim kolejne:
„Czy ja też potrafiłbym tak spojrzeć na świat?”
Tak właśnie zaczęła się moja przygoda z fotografią.
Oglądałem zdjęcia innych autorów. Analizowałem obrazy malarzy. Zachwycałem się kadrami filmowymi. Próbowałem zrozumieć, dlaczego niektóre obrazy zostają w pamięci na lata, a inne znikają chwilę po obejrzeniu.
Z czasem odkryłem, że fotografia nie polega na kopiowaniu.
Inspiracje są ważne, ale najciekawszy moment pojawia się wtedy, gdy zaczynamy szukać własnej drogi.
Własnego sposobu patrzenia.
Własnych tematów.
Własnych emocji.
Dzisiaj nadal oglądam prace innych fotografów. Nadal szukam inspiracji w malarstwie, literaturze i kinie.
Ale wiem już, że najważniejsza jest ciekawość.
Bo to właśnie ona sprawia, że wychodzimy z domu z aparatem.
I wracamy z historią.

